Z Kämmererem dookoła świata!

Praca w naszym biurze projektowym umożliwia nie tylko pogłębianie wiedzy inżynieryjnej, ale też daje szansę zwiedzenia świata. Dzięki współpracy z OEM’ami oraz startupami rozsianymi po całym świecie konstruktorzy Kämmerer Polska mają okazję poznawać najodleglejsze zakątki naszej planety!
Michał Przepióra, Konstruktor Prowadzący Kämmerer Polska, tak opisuje swój pobyt podczas projektu w Kalifornii w wakacje 2016:

Wylecieliśmy z Wrocławia w sobotę koło południa. Po przesiadce w Monachium czekał nas jedenastogodzinny lot prosto do San Francisco. Zmęczeni wysiedliśmy na miejscu około godziny 20:00 i tutaj spotkała nas już pierwsza niespodzianka: pogoda. Liczyliśmy na słoneczną Kalifornię, a wysiedliśmy w chłodnym San Francisco. Jak się na miejscu okazało, chłodem wieje od oceanu, temperatury wahają się pomiędzy 14 a 20 stopni. O kąpieli w oceanie też można zapomnieć, bo… Bałtyk przy Oceanie Spokojnym to termy.

Następnie mieliśmy jeden dzień na aklimatyzację. Dziewięć godzin różnicy to jednak całkiem sporo. Ale w poniedziałek dotarliśmy do biura wyspani i gotowi do akcji. Tam od początku spotkały nas same niespodzianki. Zazwyczaj u różnych klientów siedzieliśmy w biurach konstruktorskich, dostawaliśmy tyle wiedzy, ile jest potrzebne i siadaliśmy do pracy. Tutaj usiedliśmy w sporym open space, a dookoła nas siedzieli graficy, designerzy, projektanci i specjaliści od filmów i VR, a nawet księgowi i HRowcy. Zostaliśmy oprowadzeni też po studiu, żeby poczuć, co tutaj się tworzy i jak to wygląda.

Praca też wygląda inaczej niż u firm z większym doświadczeniem. Nie ma tutaj metod ani gotowych rozwiązań. Jest zadanie i ma zostać rozwiązane. Jeśli się potrzebuje pomocy, to samemu trzeba ją znaleźć. Jeśli potrzeba z kimś skonsultować problem, to najlepiej rozwiązać go na swoim szczeblu, a nie angażować wyżej postawione osoby. Ma być zrobione i ma być zrobione dobrze, bo wszyscy mają pracować na to, żeby auto było zaprojektowane jak najlepiej.

Taki widocznie jest klimat Sillicon Valley. Swoje siedziby mają tutaj takie firmy, jak choćby Google, Apple, Facebook czy bliżej nam wszystkim znana Tesla. Większość ludzi pracuje w biurach po 10 i więcej godzin, atmosfera twórczości i kreatywności wre. Ale jest to też wynagradzane na różne sposoby. Jak ktoś pracuje do wieczora, to firma zapewnia mu kolację, a w piątek dla dobrej integracji pracowników wszyscy jedzą razem lunch.

W chwilach wolnych od pracy, choć wiele ich nie było, zwiedziliśmy okolice San Francisco. Przejeżdżając te kilka mi,l zauważyliśmy, że Stany Zjednoczone faktycznie różnią się od Europy. Wszystko muszą mieć większe: autostrady, samochody, drzewa, kuchenki, a nawet ceny 😉 Krajobraz też jest inny. Pomimo chłodu wiejącego od oceanu i codziennych porannych mgieł rosną ogromne palmy, a ziemia jest wypalona słońcem.

Mamy nadzieję, że częścią tych emocji i ciekawej pracy będziemy mogli się podzielić niedługo ze współpracownikami naszej firmy!