WYWIAD Z THOMASEM HANSLĄ DLA AUTOMOTIVESUPPLIERS.

W najnowszym numerze AutomotiveSuppliers ukazał się wywiad z Thomasem Hanslą, założycielem i prezesem Kämmerer Polska. Poniżej przedstawiamy treść rozmowy.

Kämmerer Polska przechodzi w ręce swojego założyciela, Thomasa Hansli. Opowie on o aktualnej sytuacji firmy i planach na przyszłość.

Pojawiły się doniesienia o problemach firmy Kämmerer.

Thomas Hansla: Rok 2017 był trudny dla branży automotive, szczególnie w Niemczech. Zmiany prawne, wstrząsy na rynku – naprawdę nie było łatwo. Pomimo tego zdecydowaliśmy z Berndem Kämmererem, że warto inwestować. Sprzedaliśmy oddział w Austrii, bo wierzyliśmy w Polskę i Niemcy. Ja nadal wierzę. Niestety, decyzje konsorcjum bankowego, które współfinansowało Kämmerer AG zmusiły Bernda Kämmerera do ogłoszenia upadłości. Natychmiast przejąłem udziały w polskiej spółce, niezależnej od niemieckiej matki. Plotki rodzą się z niewiedzy, a także – nie ukrywajmy – z zaciekłej rywalizacji biznesowej.

Niezależna spółka?

TH: Tak. Polska spółka była błędnie postrzegana tylko jako część Grupy. Oczywiście oddziały ze sobą współpracowały, ale mamy własnych klientów, projekty i zaplecze, dzięki czemu, mimo perturbacji, nasza praca pozostała niezakłócona. Klienci zostali poinformowani o sytuacji i nieprzerwanie nam ufają. Nam, czyli zespołowi, bez którego firma nie mogłaby działać. Kämmerer Polska to marka ludzi ją budujących, na których wiem, że mogę polegać, wierzących w sukces tak samo jak ja. Silna marka, co potwierdzają słowa naszych klientów i nowe projekty, które nam powierzają.

Jakie plany na przyszłość ma firma?

TH: Rozwój. Zostałem zaproszony przez jednego z OEM’ów do grona firm rozwijających jego wachlarz produktów w następnych latach. Grono jest wąskie, same wielkie marki. Dlatego miejsce przy stole jest ogromnym wyróżnieniem. W przyszłości producenci będą zlecać całe pakiety projektowe. Choć naszą specjalizacją jest interior, czyli wnętrza aut, cały czas poszerzamy portfolio usług. By sprawniej odpowiadać na potrzeby rynku prowadzimy obecnie rozmowy z jednym z głównych graczy w branży, planując model ścisłej współpracy opartej na autonomii podmiotów. Dzięki temu przestaniemy podążać za trendami. Wyprzedzimy je.

Brzmi ambitnie.

TH: Owszem. Wkrótce powiem więcej. Już teraz poszukujemy kolejnych 50 osób do nowych, dużych projektów. A to tylko w III kwartale tego roku. Firma będzie się rozwijać coraz szybciej. Umożliwi nam to m.in. certyfikat bezpieczeństwa wymiany informacji, który posiadamy jako jedyni w Polsce. Uzyskanie go wymagało miesięcy pracy, jednak zaangażowanie zespołu przyniosło efekt. Potwierdza on, że pracujemy z największymi i inwestujemy. Bezpieczeństwo i jakość danych są priorytetem branży i naszym.

Jakie jeszcze zmiany Pan planuje?

TH: Umożliwienie pracownikom rozwoju pionowego i poziomego w strukturach firmy. Muszę jednak podkreślić, że nie myślę o tym jak o „zmianach”, tylko efektach strategii, którą przyjęliśmy. Jedyną rzeczywistą zmianą będzie rebranding zaplanowany przed końcem roku. O tym jeszcze Państwo usłyszą.

Dziękuję za rozmowę.